Freesco, NND, CDN, EOS

http://www.freesco.pl
Dzisiaj jest czwartek, 14 grudnia 2017, 06:25

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 24 maja 2010, 17:15 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: środa, 23 stycznia 2008, 17:32
Posty: 691
Lokalizacja: Pabianice
Cytuj:
To nie lepiej zrobić od razu monitoring sali z rejestratorem 24/h i będziesz
miał wszystko jak na dłoni

Ale jemu chodzilo o podglad na bałwan jestem i tylko czy komputery
sa wlaczone czy nie po godzinach pracy ... . Chociaz w takim
rejestratorze mozna to tez uwzglednic.
Np uruchamiac z cron co minute taki skrypcik i niech sobie
wpisuje dane do bazy danych ... Wyswietlanie tego w dowolnej innej
formie , czy to wykres czy tabelka , to juz formalnoc .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 24 maja 2010, 17:25 
Offline
PGF

Rejestracja: piątek, 25 lutego 2005, 18:22
Posty: 1430
Lokalizacja: Elbląg
CyberDuck pisze:
Ale jemu chodzilo o podglad na bałwan jestem i tylko czy komputery sa wlaczone czy nie po godzinach pracy ...

Na początku owszem, ale dalej już:

mes mariusz pisze:
[...]wówczas można by wychwycić np. niepozasuwane krzesełka i ogólny nieład[...]

Więc napisałem co można by zrobić idąc jeszcze dalej tym tokiem rozumowania...

_________________
F33/F07,F11,F13,F17
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 24 maja 2010, 17:44 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: środa, 23 stycznia 2008, 17:32
Posty: 691
Lokalizacja: Pabianice
Nasza narodowa przypadlosc czepiania sie daje gore :D
A wlasnie ... jak papierosy ? To chyba teraz jakos przypada
najwiekszy kryzys ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 24 maja 2010, 17:56 
Offline
PGF

Rejestracja: piątek, 25 lutego 2005, 18:22
Posty: 1430
Lokalizacja: Elbląg
CyberDuck pisze:
Nasza narodowa przypadlosc czepiania sie daje gore :D
Sorry, ale w tym momencie to Ty się czepiasz, ja tylko pozwoliłem sobie wyrazić swoją opinię na temat przesadnej kontroli użytkowników, która lekko zalatuje paranoją...
CyberDuck pisze:
A wlasnie ... jak papierosy ? To chyba teraz jakos przypada najwiekszy kryzys ?
Epapierosy OK, a kryzysu żadnego nie ma - chmurka jest, nikotynka jest, czego mi więcej trza ?

_________________
F33/F07,F11,F13,F17
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 24 maja 2010, 18:10 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: środa, 23 stycznia 2008, 17:32
Posty: 691
Lokalizacja: Pabianice
viater pisze:
chmurka jest, nikotynka jest, czego mi więcej trza ?
Odlotu ... :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 24 maja 2010, 18:28 
Offline
Honorowy Admin

Rejestracja: piątek, 5 lipca 2002, 17:30
Posty: 7800
Lokalizacja: Słupsk
Tak, czytając ten wątek pomyślałem o swoich własnych przemyśleniach w aspekcie historycznym i współczesnym. Pisać drugi raz nie będę, ale link przypomnę:
http://belfer.one.pl/2010/03/08/marzenie-dyktatora/
Zapewne każdy administrator, który zaczyna widzieć, jakie są ogromne możliwości skryptów, ma chęć to jakoś wykorzystać.
Niestety mam wrażenie, ze w tym przypadku mamy do czynienia ze skażeniem genetycznym kolegi Mariusza, który odziedziczył po PRLu chęć do sprawowania kontroli absolutnej.
W sumie skrypty tu się nie sprawdzą. Faktycznie raczej kamery monitoringu, z możliwością obserwacji zdalnej i do tego połączenie z lokalnym systemem radiowęzłowym i oto admin siedzący w domu może o dwudziestej drugiej ryknąć przez wszystkie głośniki: "Kowalski nie wyłączyłeś komputera, Malinowski - krzesełko na twoim stanowisku przesunięte jest o 35 centymetrów od prawidłowego położenia. Wychowawca Jankowski - jutro rano zameldować się o ósmej trzydzieści, nie dopilnował pan wychowanków." Zrozumiałem, że to dom dziecka, to ja współczuję bardzo tym dzieciom. Jaka doktryna zakłada taką permanentną inwigilację. Ja znam jedną Józefa Wissarionowicza Stalina.
Na miłość boską (jakem niewierzący) ludzie, to przecież to zakrawa na szaleństwo. Jako emerytowanemu belfrowi to mi się krew gotuje. Ja wiem, ze takie dzieciaki w domu dziecka to różne są, zwykle z kiepskich środowisk, niegrzeczne, niewychowane, ale one potrzebują trochę miłości, a nie Wielkiego Brata.
Zatem apeluję "Ludwiku Dornie i psie Sabo nie idźcie tą drogą..." ups! to nie ta sytuacja... Mariuszu nie idź tą drogą. Jako admin z dość długim już stażem w zaufaniu powiem ci, że admin - który nie wie wielu rzeczy, jest szczęśliwszym adminem, niż ten, który wie wszystko.

_________________
Obrazek Belfer.one.PL
Obrazek Audio Cafe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 24 maja 2010, 20:23 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: niedziela, 23 września 2007, 14:35
Posty: 477
viater pisze:
To nie lepiej zrobić od razu monitoring sali z rejestratorem 24/h i będziesz miał wszystko jak na dłoni

A może monitoring już jest? Co z tego, jeśli nikt nie ma czasu / ochoty / chęci go obsługiwać? Jeśli miałeś do czynienia ze sprzętowym rejestratorem, to zapewne wiesz, że obsługa tego typu urządzeń do przyjemności nie należy. Nie wiem, czy zauważyłeś. Nie chodzi o to by karać, tylko o to, by jakoś zapanować nad podstawowymi sprawami, nawet wbrew chęci / zaangażowania kadry. Wyrobić pewne nawyki, ot, nic nadzwyczajnego. Nie rozumiem Twego pretensjonalnego tonu.

Maciek, pozostaje pytanie kto ma to sprzątać. Jak przyjeżdżasz gdzieś ze dwa razy w miesiącu do pracowni, którą zbudowałeś z dużym wysiłkiem, od zera własnymi rękoma i widzisz syf i obojętność kadry to niestety szukasz skutecznych rozwiązań. Z czymkolwiek by Ci się one nie kojarzyły.

Oczywiście można prościej: "dobra, wali mnie to, znikam z tego domu i się już w to nie angażuję, bo nie ma sensu" w myśl "Biorę zabawki i idę do domu" ;-) Ale dzieciaków szkoda. A może źle myślę?

PS. Tak między nami - to na kadrę jestem wściekły (uciekanie od odpowiedzialności, zwalanie winy na wychowawcę z poprzedniej zmiany), a nie na dzieci.
PS2. Wkurza mnie, gdy ktoś zamaszyście i po łepkach zaczyna mnie oceniać / krytykować, na podstawie tego, co wydaje mu się, że widzi.
PS3. Może i jestem "głupi", "leniwy" i nie wiem jaki jeszcze. Może nie jestem też ekspertem z zakresu sieci (raczej samoukiem, któremu, aż dziw, że się coś chce). Mistrzem php-a też jak widać nie jestem. Ale przynajmniej coś staram się robić, a biorąc pod uwagę, że złamanego grosza z tego nie mam (jeszcze sam w koszta się ładuję), a poświęcam na to masę czasu i wkładu własnego, to może warto zachować odrobinę powściągliwości i wyrozumiałości przed skomentowaniem? A nie psy wieszać, przy każdej okazji?

Sory, ale musiałem to napisać, bo się niemiło zrobiło.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 24 maja 2010, 22:16 
Offline
Honorowy Admin

Rejestracja: piątek, 5 lipca 2002, 17:30
Posty: 7800
Lokalizacja: Słupsk
Zacznijmy Mariuszu od końca. Ale to ważne. Nikt nie nazwał cię głupim, ani leniwym. Biorąc pod uwagę twoją aktywność na forum i inną wiedzę, jaką mam o twojej działalności, to nigdy bym tego nie powiedział.
Natomiast patrzę na to z innej pozycji. Jestem na tyle stary, że takie pomysły, które tu się pojawiły, to mnie przerażają. I zawsze i wszędzie będę temu dawał wyraz. A to dlatego, że dla mnie to jest zagrożenie wolności. A wolność nie została nam dana raz na zawsze. Musimy o nią dbać, troszczyć się i pilnować, by ktoś jej nam nie odebrał. A zakusy są.
Natomiast co zrobić i jak, tego nie wiem, bo nie znam aż tak dokładnie twoich warunków, myślałem, że w tym ośrodku pracujesz. Teraz dowiaduję się, że nie i że bywasz tam czasami. Może należałoby spróbować asertywnie porozmawiać z szefem ośrodka. Nie przejmować się tym, ze jakiś nieudacznik się na ciebie obrazi i po imieniu nazwać takie olewanie pracy. Może odpowiednia rozmowa sprawi, że szef dobierze się do dupy kadrze. Może należy uświadomić mu, ze taka niefrasobliwość to potencjalna utrata sprzętu, zdobytego z trudem i ważnego w procesie wychowania. Że jednak opiekunowie powinni to szanować...
A dlaczego tak ostro wystąpiłem? Gdybyś trzydzieści lat ponad żył w kraju, gdzie byle menda, analfabeta i psychopata w niebieskim mundurze może bezkarnie spałować, zamknąć, zniszczyć człowieka, któremu do pięt nie dorasta, gdzie byłbyś obywatelem nawet nie drugiej ale n-tej kategorii, to może bardziej byś zrozumiał, mój stosunek do wolności. :)

_________________
Obrazek Belfer.one.PL
Obrazek Audio Cafe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wtorek, 25 maja 2010, 14:36 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: niedziela, 23 września 2007, 14:35
Posty: 477
Wiesz co, napiszę tak. Jeszcze wczoraj widziałem w Tobie inteligentnego, często sympatycznego i pomocnego, ale cholernie czepialskiego zgreda co "przywala się" do wszystkiego, czego tylko czepić się można, ot tak dla zasady (może faktycznie masz jeszcze w sobie coś z aktywnego "belfra" ;-). Ale dzisiaj, po tym co napisałeś (zwłaszcza na samym końcu) udało mi się dostrzec w Tobie kogoś, kto na swój sposób sposób po prostu (w tym konkretnym przypadku) troszczy się o dzieciaki, których sprawa dotyczy (co mi się bardzo spodobało). Więcej napiszę, zdołałem dostrzec osobę, o bardzo zbieżnym światopoglądzie (pomimo, że różnica pokoleniowa, i idące w parze z nią doświadczenia, lub ich brak zrobiły swoje). Spodobało mi się to zwłaszcza, gdy przełożyłem sobie niebieską mendę na wychowawcę, i obywatela n-tej kategorii na wychowanka. Rzeczywiście (coby wątpliwości nie było) jestem radykalnym przeciwnikiem tego typu sytuacji. Gdyby było inaczej jaki byłby sens mojej tam obecności? Może trochę mojej winy, że od razu czarno na białym nie napisałem, że jestem tam wolontariuszem (dziś z ośmioletnim już "stażem"), który rzeczywiście w tym ośrodku "pracuje" ale nie za kasę (w czym też niczego strasznego ani złego nie widzę). Tyle, że brzmiałoby to jak nie wiem, "chwalenie się", "wynoszenie się na piedestał", a ja cholernie nie lubię się "chwalić", a może po prostu uważam, że to marny powód do przechwałek. Znalazłyby się wybitniejsze rzeczy, którymi mógłbym chcieć i miałbym możliwość się pochwalić, może faktycznie nie z dziedziny stricte informatyki, choć zbieżnej. Ale wracając do tematu. Co do konkretnych propozycji Maćka, te wydają się być rozsądne (i w pewien sposób już praktykowane), to jednak rzeczywistość i specyficzne warunki, które zawsze warto wziąć pod rozwagę, lub choć założyć, że istnieją, rzeczywiście dość mocno je weryfikują. Jeszcze słówko co do samego monitoringu - jeśli ktoś uważa, że stanowi zabawkę, lub też panaceum na utrzymanie porządku a może i "rygoru" to jest w błędzie. Tak na prawdę to nikomu nawet nie chciało by się tym bawić (pomijam fakt, że praktycznie nikt nie ma dostępu do rejestratora), a ja jak przyjadę raz na 2 - 3 tygodnie to ani mi się śni przeglądać materiału z ubiegłych tygodni. Tu rzeczywiście musiałbym być wspomnianym "psychopatą", żeby ślęczeć nad materiałem i notować kto co przeskrobał czy niedopilnował (to że obsługa stacjonarnego rejestratora jest w praktyce koszmarem już pominę). Owszem niecały miesiąc temu posłużyłem się nagraniem w rozmowie z wychowawcą, który mi w żywe oczy wpierał, że nie on miał wtedy dyżur / że go tam nie było. Ot przykład, kiedy taki monitoring się bardzo przydaje. Ale jego geneza jest zupełnie inna. Parę lat temu (czy ja oby nie za dużo tu piszę?) mieliśmy bardzo przykrą sytuację włamu na poprzednią salę komputerową (na szczęście były to wtedy na prawdę marne sprzęty typu P100...P300, na prawdę dawne czasy i... moje początki) pracownia została rozniesiona w mak, "sprzęt" porozbierany. Dziś pracownia jest ulokowana w zupełnie innym miejscu, jest w niej zainstalowany system alarmowy, monitoring owszem też. Dziś podobna sytuacja nie miała prawa by się powtórzyć (o ile najbardziej zawodny element każdego systemu, czyli "czynnik ludzki", będzie sumiennie stosował procedury). Więc sprzęt jest, i jakąś rozsądną funkcję pełni. I wcale nie jest wykorzystywany do bezsensownego gnębienia, co niektórzy usiłują jak widać zobaczyć, czy zasugerować. Ale skoro sprzęt już jest, a wszystkie inne metody zawodzą, stąd rodzą się moje "chore pomysły" żeby ten sprzęt jakoś mądrze wykorzystać. Nawet jeśli to czasem sprawia wrażenie 'science fiction'.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wtorek, 25 maja 2010, 15:10 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: środa, 23 stycznia 2008, 17:32
Posty: 691
Lokalizacja: Pabianice
:D No ja to ujolem ciut delikatniej, a gdzies jeszcze indziej
napisalem, ze pozniej sie dziwicie ... ze nie kazdy juz tu chce
zagladac, albo sie odzywac ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wtorek, 25 maja 2010, 15:27 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: niedziela, 16 maja 2004, 21:32
Posty: 1203
Lokalizacja: Bieruń
kurde, czy aby ktoś pamięta pytanie z pierwszego postu? :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wtorek, 25 maja 2010, 21:17 
Offline
Honorowy Admin

Rejestracja: piątek, 5 lipca 2002, 17:30
Posty: 7800
Lokalizacja: Słupsk
O kurde, tyle lat pracowałem na opinię
Cytuj:
cholernie czepialskiego zgreda

i niebacznie ją straciłem. :)
A teraz na serio. Problem jest znaczeni bardziej skomplikowany niż można było pierwotnie sądzić. Nie mam żadnego gotowego pomysłu, bo za mało też znam konkretne warunki. Być może faktycznie należy pomyśleć o nacisku na kadrę, może faktycznie wykorzystać do tego jakoś monitoring, być może dałoby się to połączyć z czymś na serwerze i np zapisywać jpg z kamery o określonych godzinach? Nie wiem. To tez zależy od konkretnych zastosowanych rozwiązań i "czy się da" Niewątpliwie sporo może zależeć od twojej pozycji w tej instytucji i możliwości wpływu na szefostwo.
A na koniec, to przypomniało mi się stare i wulgarne powiedzonko, że prostytutka to zawód, ale k... to charakter. Analogicznie powiem, że belfer, to też charakter, umrę i jeszcze po śmierci będę was wszystkich wychowywał, ciebie też Cyberduck. :D

_________________
Obrazek Belfer.one.PL
Obrazek Audio Cafe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wtorek, 25 maja 2010, 21:32 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: środa, 23 stycznia 2008, 17:32
Posty: 691
Lokalizacja: Pabianice
Maciek pisze:
O kurde, tyle lat pracowałem na opinię
i niebacznie ją straciłem. :)

A czego brakuje ? :D
Cytuj:
umrę i jeszcze po śmierci będę was wszystkich wychowywał, ciebie też Cyberduck.

Kurde ... nie daj b ... 8O
Mnie nie musisz juz wychowywac ...
Ja tylko chcialem dodac, ze pierwsze pytanie pamietam jak i caly watek
oraz to, ze ja troszke do tego inaczej podchodze. Jesli cos jest komus
potrzebne to nie rozpatruje tego za niego czy cos jest celowe czy nie.
Dzieki temu wlasnie sie wywiazala niepotrzebna moim zdaniem dyskusja.
Ja tez jestem przeciw metodom milicyjnym, ale czyz w samym systemie
nie ma takich metod juz zaimplementowanych ? A przeciez kiedys ich
nie bylo i zostaly utworzone na potrzeby jakie sie pojawily od pierwszego
zaistnienia internetu ... Jakby kazdy madrze korzystal z tego
dobrodziejstwa, albo przeklenstwa jak kto woli, to by nie bylo blokowania
na mac, na ip, roznych logow tudziez aktualizacji i innych wymyslnych
narzedzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: środa, 26 maja 2010, 02:21 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: niedziela, 23 września 2007, 14:35
Posty: 477
Żeby trochę "odgromić" i rozluźnić atmosferę, bo jestem bardzo mile zaskoczony, tym co zastałem dzisiaj w pracowni komputerowej :-) Wszystko poukładane, porządeczek, i ponoć dzieci same tego zaczęły pilnować (nie wiem, czy mam w to wierzyć, ale może nie muszę ;-). Nie wiem kto bardziej się przejął moim łagodnym "kazaniem" sprzed dwóch tygodni, wychowawcy (dla których sala komputerowa to przecież bardzo wygodne narzędzie) czy dzieci (najbardziej zainteresowane).

Jeśli chodzi o mój patent na sprzątanie to masowa zmiana hasła użytkownika. Nowe hasło user dostawał po moim stwierdzeniu posprzątania własnego stanowiska, włącznie z przynależnym mu fragmentem wykładziny - każdy sprzątał wyłącznie to co swoje, bo uznałem, że tak jest po prostu sprawiedliwie. Kto posprzątał od razu, ten miał z głowy i otrzymywał nowe hasło (nikogo do tego specjalnie nawet nie zachęcałem, sami sprzątali, bez krzyku, darcia się, proszenia, błagania), a kto nie zdążył (czytaj nie chciał / olał sprawę) później musiał mnie telefonicznie łapać, z wychowawcą, który potwierdził, że kolega X ma posprzątane. To mój sposób na sprzątnięcie sali, zawsze skuteczny :). Robiłem tak kilka razy, ale nie dawało to długoterminowego rezultatu, nie wyrabiało nawyku trzymania porządku, dbania o to co własne). Ale jak wspomniałem jestem tu raz na jakiś czas, a kiedy przyjeżdżałem (prawie) zawsze był syf, i to tak fest syf (a co najgorsza wychowawcy sprawiali często wrażenia jakoby mieli to... gdzieś). No i te powłączane nocami komputery po 8 sztuk z 20... świadczące tylko o tym, że jak zwykle nie była zrealizowana procedura sprawdzenia porządku (którą też opracowałem, dając wychowawcom i wychowankom gotowe narzędzia, które wystarczyło by... stosować) na koniec dnia, i alarm też bywał wyłączony...

Ostatnio zarządziłem "porządki ostatniej szansy" i zdradziłem że są plany na wykorzystanie sali w inny sposób, podsumowując że jesteśmy na rozdrożu, i albo coś się zacznie, albo coś się skończy.

No i albo faktycznie ktoś się tym przejął, albo ja w tym momencie daję się zwieść wyjątkowi potwierdzającemu regułę. ;-)

Łobuziaki trochę popsuły mi szyki, bo skrypty właśnie sprawdziłem w warunkach bojowych, i sprawdzają się wyśmienicie :-). Po stwierdzeniu niewyłączenia komputera następnego dnia do godziny 16.00 temu "strasznemu obywatelowi" ;-) wyświetla się strona o spersonalizowanej treści na podstawie IP listu serwera do Wychowanka:

Cytuj:
Cześć ......

Z tej strony to ja, serwer pracowni komputerowej. Napisałem ten list, ponieważ mam dla Ciebie dwie wiadomości, jedną dobrą a drugą złą. Może zacznę od tej gorszej. Wczoraj nie pozostawiłeś po sobie porządku przy swoim stanowisku, i zgodnie z obowiązującymi zasadami musiałem zablokować Ci na kilka godzin dostęp do Internetu. Pewnie sam się domyślasz, że nie robię Ci tego na złość. Staram się tylko robić wszystko co w mojej mocy, by sprawić, żeby nasza pracownia była czysta i miło się w niej przebywało (a może masz lepszy pomysł na to, jak sprawić by na pracowni był zawsze porządek?). Chcę, by zawsze była jak nowa, czyli zupełnie tak samo jak Ty :-). Dobra wiadomość jest taka, że blokada nie trwa wiecznie, i skończy się już o godzinie 16.00 :-). Pamiętaj, by przestrzegać zasad obowiązujących przed opuszczeniem pracowni komputerowej na koniec dnia, bym nie był zmuszony po raz kolejny zakładać blokady. Po prostu dbaj o porządek i przestrzegaj regulaminu pracowni, to takie proste :-). Cieszę się, jeśli mnie rozumiesz. Dzięki :-)

PS. Wykorzystaj z pożytkiem czas, który pozostał Ci do końca blokady. Może posprzątaj wokół swojego stanowiska, odrób zadania domowe, a może dla pewności przypomnij sobie regulamin pracowni? Gdybyś chciał jest TUTAJ.

Z serdecznymi pozdrowieniami, Twój przyjaciel, serwer Domu


Skrypty musiałem trochę poprzerabiać ze względu na Dansguardiana na osobnej maszynie i dziwacznie zachowującego się firewalla, nie do końca trzymającego się tego co w pliku firewall. Teraz działa super.

No i mam dylemat moralny, bo mnie porządeczkiem zaskoczyli. W sumie sprawdzanie czy maszyny wyłączone, i tak można by wdrożyć. Ale ja najbardziej się cieszę, że jest posprzątane :-) Wreszcie ;-) I można wejść rzeczywiście jak na salę komputerową, a nie... ;-) A jutro ich muszę pochwalić, koniecznie :-) Taka sytuacja nie przytrafia(ła) się często, przynajmniej dotychczas :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Hosting: Compus-Net
RobertKonik.pl